Notariusze Katowice
Zauważyłeś, że ogłoszenie umieszczone w tradycyjnych książkach telefonicznych działa coraz gorzej? Wiesz dlaczego? Bo ludzie przestają tam Cię szukać. A gdzie zaczynają? Zrób następujący test: zapytaj dziesięciu znajomych gdzie szukają opinii o książce, którą mają kupić, o miejscu, w które jadą na wakacje. Jeśli pytane przez Ciebie osoby mają mniej niż czterdzieści lat z dużym prawdopodobieństwem przynajmniej połową z otrzymanych odpowiedzi będzie: Google. Zjawisko to rozszerza się z dwóch powodów: po pierwsze dorasta pokolenie, dla którego Google jest naturalnym sposobem wyszukiwania jakichkolwiek wiadomości; po drugie ludzie, a w szczególności internauci, są leniwi - wpisanie tego, co się szuka w toolbar swojej przeglądarki czy pasek strony domowej, którą często bywa Google jest dużo mniej pracochłonne niż przewertowanie kilku katalogów, w których zresztą też nie ma wszystkich informacji. Rozszerzanie się tego zjawiska ma olbrzymi wpływ na rynek usług lokalnych, bo powoduje to, co zasygnalizowałem na wstępie - zmianę nawyku poszukiwania tego, co chcemy kupić. Papierowa książka telefoniczna systematycznie gubi użytkowników na rzecz internetowych wyszukiwarek, a szczególnie Google. Dowód? 33100 zapytań średnio w miesiącu na frazę "apteka Warszawa", 6600 osób średnio w miesiącu wpisuje do wyszukiwarki "dentysta Wrocław". O ile w pierwszym przypadku wytłumaczeniem może być charakterystyka miasta, do którego przyjeżdżają różni ludzie, którym przydarzają się różne przypadki, o tyle drugi przykład wskazuje na to, iż wyszukiwanie lokalnych dostawców usług typu ortopeda Gdańsk, mechanik Kalisz czy notariusze Katowice to zasługa nie tylko osób nowych w danym miejscu.
Kategoria Biznes